Firmy windykacyjne – czyli co może zrobić windykator?

Przeterminowane długi bankowe, firmowe czy osób prywatnych, które nie zostały skutecznie ściągnięte, często są sprzedawane do firm windykacyjnych. Firmy windykacyjne mają takie samo prawo do ściągania długów jak nasz sąsiad, czyli jedynie drogą sądową i następnie przez komornika. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Polskie firmy tzw. windykacyjne to często firma paru kolesi, którzy nierzadko dla odwagi wypiją przed „akcją” zanim wsiądą  w czapeczkach kolarskich do rozlatującego się BMW. Ich praktyką jest często zastraszanie dłużników i ich rodzin w sposób absolutnie niedopuszczalny. Jedyną możliwością pozbycia się tego towarzystwa jest telefon alarmowy na policję i zgłoszenie napadu.

Pamiętajmy, że do egzekucji długów musi być nie tylko wystawiony odpowiedni tytuł prawny,  ale także organ egzekucyjny musi posiadać określone uprawnienia do prowadzenia egzekucji. Firmy egzekucyjne takich uprawnień nie mają! Windykator może jedynie starać się doprowadzić do ugody z dłużnikiem, np. ugody co do płatności długu na raty. Jeżeli to mu się nie uda, sprawę skierować może do sądu i po otrzymaniu tytułu wykonawczego przekaże go do komornika.

Windykatorom nie wolno nachodzić dłużnika w domu, w miejscu pracy, nie wolno straszyć i grozić. Częstą praktyką są wizyty w miejscu pracy żony dłużnika i przypominanie jej, najczęściej w obecności innych współpracowników, że jej mąż ma długi. Takie zachowanie to nękanie, za które grozić może odpowiedzialność karna. Zdarza się również, że tzw. windykatorzy „zajmują” jakąś ruchomość należącą do dłużnika, z zapewnieniem o jej zwrocie w momencie oddania długu. To absolutnie niedopuszczalne. Jedyną osobą uprawnioną do prowadzenia egzekucji z ruchomości jest komornik sądowy lub skarbowy.

Warto w tym miejscu podać bardzo charakterystyczny przykład swoistej egzekucji długu poprzez zajęcie towaru dłużnika. Przypadki takie mają miejsce w galeriach handlowych, gdzie najemca nie płaci czynszu. Zdarza się, że właściciel galerii zajmuje towar, np. obuwie w sklepie obuwniczym, czyniąc to, jak mówią, „dla zabezpieczenia długów”. Jest to działanie nieprawne!


Wysyłanie pism grożących, że w przypadku braku zapłaty, zostanie wszczęta procedura „egzekucyjna” i sprawa zostanie skierowana do sądu, nie ma żadnej mocy prawnej. Pisma kierowane do dłużników od firm windykacyjnych o wskazanie majątku, są  niedopuszczalne.

Jeżeli indykator grozi, wyzywa, zastrasza i innymi sposobami nęka, zawiadomić należy policję lub prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Niestety większość osób zatrudnianych jako tzw. windykatorzy nie ma najmniejszego pojęcia co im wolno, a co jest niedozwolone.

Pamiętajmy:

– agresywnych „windykatorów” należy zgłaszać policji lub do prokuratury.

– wizyty domowe i w miejscu pracy są absolutnie niedopuszczalne.

– windykatorzy mogą jedynie prosić o zwarcie ugody, to ich główne zadanie. Wszelkie inne

działania nie mają mocy prawnej.