Upadłość układowa w praktyce – Decydując się na ogłoszenie upadłości z opcją zawarcia układu musimy zastanowić się jakie korzyści i jakie wady ma ta wyjątkowa forma wyjścia z kłopotów finansowych. Zanim jednak wymienimy wady i zalety upadłości układowej, powinniśmy ocenić, czy rzeczywiście jesteśmy już „gotowi”, chciałoby się rzec „ugotowani” na jej zgłoszenie.

Warunkiem zgłoszenia wniosku o upadłość układową jest utrata płynności finansowej i brak przesłanek do polepszenia naszej finansowej sytuacji. Jednocześnie firma musi dalej funkcjonować , pokazując wierzycielom, że jest gotowa zapłacić za swoje „grzechy niewypłacalności” poprzez dalsze funkcjonowanie. Jeżeli w międzyczasie prowadzone są postępowania egzekucyjne z majątku firmy, to na wniosek dłużnika sąd może zawiesić postępowania egzekucyjne do czasu rozważenia sytuacji dłużnika, czyli do czasu wydania postanowienia o otwarciu postępowania układowego i dalej , po jego zawarciu, na cały czas trwania układu.

upadłość układowa w praktyce

Wierzyciel musi zgodzić się na warunki układu zaproponowane przez dłużnika (2/3 kapitału), sąd natomiast jest tylko nadzorcą wykonania układu. Po co więc sąd, z jego nadzorcą , komisarzem, kosztami itp.? Nie byłoby lepiej negocjować z wierzycielami bezpośrednio, bez pomocy sądu?

Oczywistą korzyścią jest to, że sąd może zawiesić postępowania egzekucyjne i jest to nierzadko absolutnie niezbędnym warunkiem do dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Rzadko, z doświadczenia można powiedzieć prawie nigdy, wierzyciel nie chce zrezygnować chociażby z części swoich pieniędzy i jest to zrozumiałe. Świadomość społeczna, pewne przewidywanie scenariuszy i często zwykła głupota stoją na przeszkodzie zawarcia układu z dłużnikiem. Forma pomocy dłużnikowi, upadłość układowa, jest niezwykle popularna w krajach wysoko rozwiniętych. Państwo robi wszystko, żeby nie stracić podatnika, o powiększaniu bezrobocia, czy o negatywnych skutkach społecznych nie wspominając. Każdy ma prawo oczekiwać pomocy, kiedy przyjdzie gorszy moment. Tylko w świecie nierzeczywistym, uczciwi przedsiębiorcy odnoszą same sukcesy, a nieuczciwi kończą bankructwem. Niestety, i jest to powiedziane na podstawie wieloletniego doświadczenia, z reguły zbyt uczciwi stają się szybko bankrutami a nieuczciwi idą do przodu.

Charakterystycznym przykładem są przedsiębiorcy z krajów zachodnioeuropejskich, którzy w Polsce prowadzili działalność gospodarczą zgodnie z wytycznymi ustawowymi. Po krótkim czasie okazało się, że płacąc uczciwie wszelkie koszty pracy, a więc ubezpieczenia za pracowników, podatki i inne obciążenia, mimo wysokiego obrotu, ponosili stratę z działalności gospodarczej. Większość przeniosła swoje interesy do innych krajów o znacznie korzystniejszych rozwiązaniach i przyjaznym klimacie dla przedsiębiorczości. U nas aby funkcjonować należy nie wykazywać rzeczywistej wysokości wynagrodzeń pracowników, jedynie wynagrodzenie minimalne i od tego płacić należne ubezpieczenia. Koszty należy sztucznie zawyżać, często „kupując” faktury kosztowe na wolnym rynku, a nierzadko je po prostu fałszując. Wróćmy jednak do naszego przykładu uczciwego przedsiębiorcy, który traci płynność finansową i już dalej nie jest w stanie regulować na czas swoich zobowiązań. Chcę wyraźnie podkreślić, że mimo miernego poziomu wiedzy o możliwościach wyjścia z kryzysu finansowego, jedynym i, przy dobrej współpracy z dłużnikiem, absolutnie niezbędnym dla ochrony siebie jako przedsiębiorcy i nierzadko swojej rodziny, jest złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości układowej. Należy przy tym pamiętać, że nie ma w chwili obecnej bardziej rozsądnego środka na uzdrowienie sytuacji finansowej w swojej firmie i nie można zapożyczać się za wszelką cenę, żeby spłacać bieżące zobowiązania. Koniec jest zawsze ten sam – utrata majątku i życie w długach. Co zatem powoduje niechęć wierzycieli, a zwłaszcza banków do tego rozsądnego dla wszystkich rozwiązania ? Odpowiedź jest niezwykle prosta: niewiedza! W momencie zakładania działalności gospodarczej dokładamy wszelkich starań, aby przebrnąć pomyślnie wszelkie procedury i nie analizujemy zbyt dokładnie dlaczego taka, a nie inna forma prawna naszej firmy. Co będzie bardziej korzystne i bezpieczne w sytuacjach kryzysowych i dlaczego myślenie o przyszłości jest ważniejsze niż myślenie o teraźniejszości. Jaki sens ma, zgodnie z opinią większości, wiedza o upadłości w momencie otwierania działalności. Państwo zachowuje się podobnie przy wprowadzaniu nowych rozwiązań legislacyjnych. Ustawodawcy myślą jak dogonić rzeczywistość a nie jak ją przewidzieć. Wiele wprowadzanych rozwiązań jest już przestarzałych w momencie wejścia w życie.

Dotychczasowe rozwiązania w zakresie upadłości konsumenckiej były martwe. Obecna ustawa jest, moim zdaniem, niejasna. Nie wskazuje na zachowanie pewnej dyscypliny, a jej brak nagradza odpuszczeniem winy, co chyba nie do końca właściwie kształtuje właściwe postawy społeczne. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że rodzimi naukowcy nie wiele mają wspólnego z praktyką gospodarczą, o sędziach i prawnikach z kancelarii prawnych nie wspominając. Jeżeli przyjrzymy się działalności działów windykacji i restrukturyzacji banków, to również niewielu fachowców tam znajdziemy. Wydzwanianie i straszeni mękami piekielnymi przez doradców telefonicznych z banków jest nieskuteczne i społecznie szkodliwe. Utrudnia bowiem właściwą ocenę sytuacji dłużnika, który w panice mówi co wierzyciele chcą usłyszeć i niezmiernie rzadko prowadzi do rozwiązania problemów. Biorąc powyższe pod uwagę stwierdzić należy, że droga upadłości układowej jest pełna wyrzeczeń, wymaga niezwykłej odporności na agresywne zachowania się wierzycieli i ich przedstawicieli (banki), ale jest najlepszym rozwiązaniem problemu finansowego każdego przedsiębiorcy i w dużym stopniu daje nadzieję na wyjście z każdej, często potencjalnie beznadziejnej sytuacji.

Ten artykuł może być nieaktualny z istniejącym prawem. 1 stycznia 2016 r. Prawo Upadłościowe i Naprawcze zostało zastąpione Nowym Prawem Restrukturyzacyjnym. Aktualne artykuły są publikowane aktualnościach.